Dawno postow nie bylo... przez co narobily sie spore zaleglosci.
Zaczne od wycieczki z 25 lutego 2007r na jedne z najwyzszych klifow Wielkiej Brytanii (Little Hangman 716 ft i Great Hangman 1043 ft) Niby malo, ale z Combe Martin (ktore naturalnie polozone jest tuz nad poziomem morza) trzeba isc prawie kilometr,az do szczytu pierwszego klifu, przez co momentami mocno pod gorke.
Droga do...

1.

2.

3. klasyk Citroen DS

4. DS z przodu

5. "Plaskostopie" chmury ;)

6. "kapcie trzeba kupic w Polsce"

7. fala

8.ktos "ambitny" chcial zbudowac schody na klif, ale ambicji starczylo mu tylko na 6 schodkow ;)

9.Combe Martin z gory po paru krokach wspinaczki

10. trafilismy idealnie w pore obiadowa...

11. ... na co zdecydowanie wskazywal wzrok jednej z owieczek... ze niby trawozernej ;O

12. Przyczajona owieczka i niezdajacy sobie sprawy z niebezpieczenstwa Przemas...

13. ...albo odwrotnie ;)

14. Jeszcze tu wroce!

15. Cmentarz owieczek

16. dowod 1.

17. dowod 2

18. rowno bylo...

19. ...i nie wialo... ;/

20. widoczek

21. zlapal wiatr w skrzydla

22. widoczek 2

23. drogowskaz

24. Milczenie owiec

25. Pospieszne parkowania Przemka :O

26. Niestrudzony pies. Poszlismy cos zjesc (niespiesznie), potem Przemas ucial sobie motoryzacyjna pogawedke z wlascicielem lokalu(tez nie krotka), nastepnie (niespieszne) wrocilismy do samochodu, a pies nadal gonil fale to w lewo to w prawo :) Przynajmniej on znalazl cel w swoim zyciu ;p

27. drogi okoliczne Combe Martin

28. nie pamietam czyj byl to pomysl, ale byl glupi ;)

29. niespiesznie i powoli forsujemy noge :o

30. wodnyspad

31. cisnienie wieksze nic w naszym prysznicu :(

32.

33.

34.

35. widoczek 3

36. kamyki

37.

38. Zaraz drzewo zje brzydkego Przemka :)
Narazie tyle, zaleglosci w fotkach jesze 3 razy tyle, ale postaram sie je nadrobic zanim przyjedziemy do Polski. Pozdrawiam i przepraszam za dluga przerwe. Tymczasem lece do pracy :)